drnowopolskiTen blog znajduje się w serwisie niepodległy.pl
Dowiedz się więcej.

« niepodległy.pl
 strona główna działy tagi szukaj 
Świat2019.08.22 17:31

Kolonializm a neokolonializm; Rosja a Zachód

   
 
Niezbędne jest usunięcie ze sceny politycznej, gospodarczej i militarnej pseudonarodowych żydowskich elit we wszystkich państwach słowiańskich.  
 

W szczytowym okresie epoki kolonialnej, praktycznie cały świat podzielony został pomiędzy europejskich kolonialistów.  Przy czym wielkość posiadłości poszczególnych państw była wprost proporcjonalna do ich bezwzględności w podbojach i eksploatacji zamorskich terytoriów. Tym można między innymi wytłumaczyć fenomen posiadania ogromnych terenów kolonialnych przez tak maleńkie kraiki jak Holandia czy Belgia.   Z czasem sytuacja zamorskich terytoriów „klarowała się” w wyniku współzawodnictwa poszczególnych potęg kolonialnych.  Przykładem tego może być obecny stan Luizjana, który po przegranej przez Francję wojnie z Wielką Brytanią przeszedł pod jej władanie w wyniku Pokoju Paryskiego z 1763 roku.

 

Truizmem jest stwierdzenie, że Rosja również uczestniczyła w tym „wyścigu szczurów” a wyrażając się kolokwialnie zbrodniarzy i rabusiów. Carskie Imperium germańskiej rodziny Romanowów rozpełzało się we wszystkich możliwych kierunkach, przy czym ze względu na usytuowanie geograficzne były to kierunki stricte lądowe.  Koncepcję rosyjskiego imperializmu ilustruje autentyczna anegdota, w której to carski generał raportuje o „pomyłkowym” zajęciu dodatkowego terytorium w okolicach Port Artura (dziś miasto leżące w głębi Chin), prosząc o zgodę na wycofanie się.  Carską ripostą na to dictum było stwierdzenie, że Rosja nigdy nie oddaje ani piędzi zajętej już ziemi.  Rosja „przepełzała” jeszcze dalej na kontynent amerykański, gdzie wchłonęła Alaskę (później odsprzedaną USA) i „dopełzała” aż do San Francisco.  Mało znany jest natomiast fakt, że „z rozpędu” przerzuciła się też na morskie podboje, będąc pierwszym kolonizatorem Hawajów, z których to przegnały ją dopiero Stany Zjednoczone.  Ciekawy dokument na ten temat prezentowała niedawno rosyjska telewizja publiczna. 

 

 Kiedy zabrakło już możliwości „sortowania” między sobą posiadłości zamorskich, „cywilizowane” europejskiej potęgi wzięły się same za łby.  I wojna światowa spowodowana była perfidną grą brytyjskiej dyplomacji nakierowaną na wciągnięcie Rosji w konflikt z niemieckimi mocarstwami centralnej Europy: Niemcami i Austrią, w celu odwrócenia jej uwagi od Indii, w kierunku których zaczęła już ona „pełzać”. Brytyjczycy zapewnili Niemców o swej neutralności w wypadku konfliktu z Rosją.  Obietnicy oczywiście nie dotrzymali, a jak bardzo zaszkodziło to Niemcom, świadczy fakt umieszczania na wszystkich germańskich ulotkach propagandowych okresu I Wojny Światowej następującej frazy: „Gott strafe England”.

 

Po dwu niszczycielskich wojnach światowych, pragmatyczni zachodni zbrodniarze doszli do przekonania, że bardziej opłacalne jest administracyjne wycofanie się z kolonii i zamienienie militarnego (siłowego) rabunku, „miękkim” finansowym, w ramach „wolnego rynku” i NWO.  Przy czym te byłe kolonie, w których całkowicie wymordowano ludność tubylczą, takie jak USA, Kanada, Australia i Nowa Zelandia, stały się niejako „pośrednikami” w tym procederze.  Jakie są tego rezultaty możemy dziś obserwować na własne oczy.

 

Inaczej potoczyły się losy Rosji, która w wyniku żydowskiego puczu z 1917 roku przejęła carskie kolonie, zwąc je „republikami”.  Dopiero w 1991 roku, w wyniku rozpadu żydokomuny, część z tych kolonii uzyskała niepodległość. Inne pozostały w składzie RF.  Pod wpływem zmasowanej żydowskiej propagandy, Rosjanie nadal nie są w stanie strawić faktu, że nawet małe narodki, jak Bałtowie czy Czeczeńcy mogą chcieć i mają prawo do samostanowienia.  O ile sami Rosjanie naturalnie reagują na bezczelne domagania się USA w stosunku do Rosji, stawiając im godnie czoła, o tyle nie są w stanie zrozumieć, że inni też mają prawo do godności i suwerenności. 

 

Dzisiejsi Rosjanie, jak gdyby nie zauważają pragmatycznego podejścia niektórych ich sąsiadów do tego bolesnego zagadnienia. Najbardziej drastyczna jest sytuacja Czeczenii, która ciągle wchodzi w skład Federacji. Jest ona rządzona przez rodzinę Kadyrowów, byłych powstańców w wojnie z Rosją z początku lat 90-tych.  Doszli oni do słusznego wniosku, że miast doprowadzić do ostatecznego zniszczenia ich kraju i unicestwienia narodu, lepiej jest przejść na stronę wroga i czerpać z tego korzyści. Dziś Czeczenia ze stolicą w Groznym to nowoczesny kraj żyjący na tyle w dobrobycie, że emigrują tam nawet etniczni Rosjanie w poszukiwaniu lepszego jutra. Szczodrymi funduszami federalnymi Rosja odpłaca się za bezwzględną walkę z islamskim terroryzmem.  Ramzam Kadyrow wyraził się kiedyś, że Rosja niczego mu nie odmówi.  Przy czym nie ma wątpliwości, że w sposobnym momencie Kadyrow zdecyduje się na wyjście z Federacji.  Gdyby Polacy czasów margrabiego Wielopolskiego zdobyli się na taką mądrość polityczną, Polska byłaby dziś dostatnim, suwerennym państwem, w który obywatele chodziliby z podniesionym czołem, miast debatować któremu to z zagranicznemu „sponsorów” najkorzystniej jest wchodzić do czterech liter.  Równie pragmatyczną politykę wobec Rosji prowadzi najludniejsze państwo świata – Chiny.  Pozostając w sojuszu obronno-ekonomicznym z Federacją, skierowanym przeciw Zachodowi, odliczają one spokojnie czas, w którym to  rosyjska kolonia Syberia przejdzie pod władanie azjatyckiego państwa.

Jeśli Naród Rosyjski chce przetrwać jako słowiański, to musi zmienić paradygmat myślenia, na taki który odpowiada realnej rzeczywistości i rozpocząć bliską współpracę z resztą Słowian, nie próbując jednocześnie naśladowania Zachodu w eksperymencie neokolonializmu.  Aby taki scenariusz mógł się ziścić, niezbędne jest usunięcie ze sceny politycznej, gospodarczej i militarnej pseudonarodowych żydowskich elit we wszystkich tych państwach.  W przeciwnym wypadku ani Rosja, ani pozostałe narody słowiańskie nie mają szansy przetrwania.

 

https://wordpress.com/view/drnowopolskipolskapanorama.home.blog

 

 
307 odsłon  średnio 5 (1 głos)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować   
Tagi: NWO, imperializm, globalizm, światowa sytuacja geopolityczna.
Re: Kolonializm a neokolonializm; Rosja a Zachód   
Ikulalibal, 2019.08.22 o 18:58
//że nawet małe narodki, jak Bałtowie (...) mogą chcieć i mają prawo do samostanowienia.//

Niby mają.Kwestią otwartą pozostaje kasa.Rozchodzi się o to że Rosja (Imperium Rosyjskie) cały ten pribałtycki grajdoł kupili od Szwecji.Za kwotę (o ile dobrze pamiętam) odpowiadającej dzisiejszym stu miliardom dolarów.W zasadzie nie musiała bo wygrała wojenną kampanie ale tak się umówiła więc zapłaciła/In Nystad, King Frederick I of Sweden formally recognized the transfer of Estonia, Livonia, Ingria, and Southeast Finland (Kexholmslän and part of Karelian Isthmus) to Russia in exchange for two million silver thaler, while Russia returned the bulk of Finland to Swedish rule/

Zachodzi więc pytanie dlaczego niby akt kupna Alaski przez USA jest ważny a akt kupna Pribałtyki nie? ktoś potrafi na to odpowiedzieć?
A może "małe pribałtyckie narody" mające prawo do samostanowienia powinny zwrócić tę forsę.Wszak wolnośc musi kosztować inaczej nie byłaby nic warta.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Kolonializm a neokolonializm; Rosja a Zachód 
miarka, 2019.08.22 o 21:19
"A może "małe pribałtyckie narody" mające prawo do samostanowienia powinny zwrócić tę forsę.Wszak wolnośc musi kosztować inaczej nie byłaby nic warta".

No, no, no! Nie nabijaj kasy terrorystom.

Wolność jest za darmo. To nasze przyrodzenie, nasze ludzkie powołanie. Kosztuje też nie tyle jej odzyskiwanie co stanowienie warunków aby ona mogła trwać i trwać.
Kosztuje przywracanie naturalnego stanu natury, gdy w dzień słonce świeci a w nocy księżyc, zaś po burzy przychodzi spokój.
- Kosztuje prostowanie natury ku jej przyrodzonej dobroci. - Kosztuje przywracanie moralności i kosztuje pozbywanie się ze swojego grona niemoralnych i demoralizatorów.

A co do tych kupowań to wszystko jest nielegalne z definicji. Kupić można tylko coś co jest posiadaniem które sprzedawca posiada, ale wyłącznie w sytuacji gdy na to zgodę wyraża właściciel, a więc naród, do którego dana własność, dane dobro wspólne należy.

I Alaska należy do Rosjan (jeżeli ją sami nabyli moralnie) i Pribaltika do Bałtów którzy tam byli "od zawsze".
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Kolonializm a neokolonializm; Rosja a Zachód   
Ikulalibal, 2019.08.22 o 22:13
A tam zaraz "naturale prawo " czy inne pierdu pierdy.Zaś brutalna praktyka dnia codziennego pokazuje że im brutalniej,bezwzględniej i bezpardonowo postępuje się z narodami (zwłaszcza małymi) to tym lepiej dla wszystkich."Kolonizator" pozbywając się upierdliwców ma święty spokój zaś śladowe ilości "Małych narodów" nabierają niepojętego respektu dla "ciemiężców".
Zatem na bok skrupuły! mały naród? świetnie! tym łatwiej będzie można ich wytruć lub wydusić.Gdyby Rosja swego czasu rozdawała "małym narodom" (i większym też) koce zakażone ospą tak jak to robili inni,dziś miała by o 1/3 kłopotów mniej.
Dwieście z okładem lat temu,pewien król w imieniu naród na wymarciu zwrócił się do Cara z petycją zwaną (od pierwszych słów apelu) "prośbą na kolanach", aby zechciał przyjąć ich w "wieczne poddaństwo".Naród zamieszkiwał terytorium dość paskudnie położone bo między cywilizacyjnie wrogimi państwami w konsekwencji czego około XVIII w populacja owego narodu była mniejsza od populacja pandy wielkiej.Do Czerwonej Księgi nie wpisano ich tylko dlatego że jej jeszcze nie było W skutek pozytywnego zalatwienia "prośby na kolanach" mały naród liczące wówczas zaledwie 40 tyś osobników obecnie liczy coś około 10 milionów.A mało że się tak rozplenił to jeszcze drze morde że jest pod okupacją.
Ty miarka prawisz jakieś piękne słowka o jakimś prawie do czegoś a przecież chodzi o konkrety.Na przykład o pieniądze.
Albo nakłady w formie wypraw wojennych (które tak skutecznie choć niepotrzebnie obroniły mały naród)
Albo o kierunki polityki zagranicznej które wyznacza się dla obrony konkretnych interesów.
Racz zatem pisać o konkretach bo twoje argumenty mają wagę mydlanych banie.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Kolonializm a neokolonializm; Rosja a Zachód 
miarka, 2019.08.23 o 00:06
Uśmiałem się, bo mi stawiasz zarzuty a ... jesteśmy zgodni. Czy ja naprawdę gdzieś apelowałem o prawa?
Z tego co pamiętam to zawsze o sprawiedliwość i cele którym i sprawiedliwość służy. - To cele które ma sprawiedliwość. - Tylko czasami o prawa też, ale też o PRAWA SPRAWIEDLIWE. :-)


"Zatem na bok skrupuły! mały naród? świetnie! tym łatwiej będzie można ich wytruć lub wydusić".

Co Ty taki "żyd" że szukasz zemsty za swoją małość? Niedawno było przypominane ż\e żydzi w XIX wieku dziękowali narodom Europy za opiekę (dzisiaj raczej pamiętają "wyganiania" tylko jakoś przemilczają powody).

- Przecież patrząc "po ludzku", to każdy przybysz nas ubogaca (stwierdzenie że i muzułmanie to inna sprawa, i nie dlatego że "muzułmanie", a dlatego że "naród".
Najważniejsze że to im większy mamy potencjał genetyczny to nie tylko bardziej jesteśmy ludźmi, ale i że tym większą mamy zdolność przetrwania w sensie zdolności przystosowania się do cyklicznie zmieniającego się środowiska naturalnego.
I tu nie chodzi o banki spermy, a o zdolność identyfikacji - i to nie "po materii", po efektach wymiernych".
- "Wymiernych", rozumiesz? - Jak coś już jest zdefiniowane, to w tym bandyckim świecie już tego nie zmienisz. - Tu już trzeba zmieniać i tych co definiują - formalnie to "każdego po jego swojemu" - Z nikim nie wygrasz, ale jak "dasz szansę Bogu" - wygrasz (totolotek też wymaga wysłania kuponu, czyli dania szansy Bogu (sam ponad 40 lat już nie gram, BO CHODZI O DAWANIE BOGU SZANSY ZADZIAŁANIA W NASZYM ŻYCIU, ALE TU NIE IDZIE TYLE O DOBRO NASZE, A NAJPIERW O DOBRO INNYCH L7UDZI)).
Problem z wymiernością ( i to nie chodzi o jakąś liczbę między 3,14, a 3,15,A O ZWIĄZEK Z PRAWDĄ ŻYCIA. czy pieniądzu albo krwi, a PO DUCHU, PO WARTOŚCIACH, po tym czemu służymy i KU CZEMU ZMIERZAMY, i O CO WALCZYMY.


Piszesz: "Ty miarka prawisz jakieś piękne słowka o jakimś prawie do czegoś a przecież chodzi o konkrety.Na przykład o pieniądze"

NIE, AKURAT PIENIĄDZE TO ZAWSZE BYŁY, SĄ I BĘDĄ TYLKO FANTY. - BYTY SZTUCZNE, CHWILOWI I ZWODNICZE.
Interesy to też fanty. - Dziś zarobię , później dzień czy dni 20 będę tracił, ale jak jestem na dobrej drodze, wyją z zyskiem.

Za to konkrety to nie byty sztuczne, chwilowe, a trwałe, konsekwentne, logicznie, przyczynowo-skutkowo poukładane.
Żeby coś skutkowało konkretem, musi być poprzedzone duchem dobrym. Bo to dobro, choć tak trudne do nazwania to jednak zawsze jest w prawdziwie ludzkim celu. To nie jakiś przepis decyduje, a KONKRETNY cel.

Opowiem Ci o grze karcianej z mojej młodości. - Jakoś nie mogę sobie przypomnieć jej nazwy i dokładnych zasad, ale opowiem.

Była duża kupka kart, krążyła kolejka, każdy sobie dobierał po karcie, a jakąś swoją wyrzucał.I teraz najważniejsze. - Każdy, po dobraniu karty mógł zamknąć proces wymiany, po czym zaczynał rozgrywkę, po której miał już zebrać wszystkie karty.
Był mocny, chciał swoją moc zdyskontować. Tam na wynik karciany, nie jakiś sprawdzian sprawności z logicznego myślenia. Gorzej że to idzie w życie.

To na pozór to samo pogaństwo - jestem mocarzem, to wygram, źle ocenię sytuację, to przegram. Jednak to tylko gra.

- W życiu wygrywa ten kto nie patrzy na grę, a na postęp w doskonaleniu się w cnotach czy sprawnościach które wprost, czy pośrednio prowadzą do celu..

- Również kierunków polityki nie kształtują interesy . To bywa bardzo blisko, ale to już antypolityka.
Polityka to nie szukanie korzyści, a realizacja służby docelowej, zwłaszcza w zakresie dóbr wspólnych.

Interes to raczej tylko myślenie niewolnika - zawsze zmierza ono ku temu, czego chce władza.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Kolonializm a neokolonializm; Rosja a Zachód   
drnowopolski, 2019.08.23 o 18:24
Takie rozumowanie jest w pełni logiczne, przy założeniu, że się jast całkowicie wyzutym z moralności. Zachód jest na pewno, Rosja nie zupełnie, za co płaci sporo. Polska w ogóle nie była wyzuta z moralnosci i dlatego przestała istnieć. Ale u Boga czeka ja nagroda! A przynajmniej tych, którzy autentycznie do Narodu należeli.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Kolonializm a neokolonializm; Rosja a Zachód   
drnowopolski, 2019.08.23 o 18:19
No nie wiem. Gdyby mieszkańcy Alaski chcieli niezależności od USA, to z jakiego niby tytułu mieliby zwracać Stanom sumę zakupu jej od Rosji? Pribałtyka nie chce przeciez przyłączyc się do Szwecji!
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Kolonializm a neokolonializm; Rosja a Zachód 
miarka, 2019.08.22 o 22:29
"pragmatyczni zachodni zbrodniarze doszli do przekonania, że bardziej opłacalne jest administracyjne wycofanie się z kolonii i zamienienie militarnego (siłowego) rabunku, „miękkim” finansowym, w ramach „wolnego rynku” i NWO".

To pokazuje całą siłę manipulacji przez "mniejsze zło", które w warunkach bezkarności zła łatwo zmienia się w zło gorsze, dużo gorsze jak zło zwalczane.

A co do Rosji to była silna, świat uwiodła, ale, kiedy była "kulturnym narodem", narodem wywodzonym od kultury i wspólnego systemu wartości - jak Polska, jak kraje dobrze rozumianej cywilizacji łacińskiej.
- Tu wspomnę, iż kraje protestanckie należą do cywilizacji żydowskiej jako że protestantyzm to sekty chrześcijańskie zjudaizowane, już organizowane pod dyktando żydów).

Etniczna plemienność to co prawda troszkę więcej jak "bandycka wataha", ale nie tak wcale znowu dużo.
To też względem niej tylko "mniejsze zło"ale prowadzi wprost ku bydlęceniom ideologicznym z szowinizmem dowolnej ideologii na czele (bo w tle i tak zawsze będzie poprawność polityczna lub prawnictwo (żądza władzy, przyjemności i materii też), a nad nimi ideologia nadrzędna - ideologia satanizmu.

Szanse przetrwanie - czy Rosji, czy Polski. - To nie siła, to duch.
- On zawsze stoi na gruncie prawdy jedynej, a sięga najdalszej przyszłości, sięga ludzkich celów.
Duch który jest godny, który łączy , który pobudza do jednakowego myślenia i , ku tym samym motywacjom działania, świadomego, w dobrej i wolnej woli zmierzania ku tym samym celom (choć czasami, za zgodą drugiej strony układu, inną drogą).
Zgodność to wspólnota idei, wspólnota systemu wartości.

Nie starczy pomysł - na zachodzie zwany ideą, bo to tyle co możliwość. - Bardzie dosłownie to zbzikowanie na jakimś punkcie - idee-fixe. - Fiksacja, wariactwo. Zdarza się, że uznani filozofowie tak rozumują. Idea to słowo pochodne od ideału. - Tu zmierzamy.
Pamiętam znaczek pocztowy Poczty Polskiej w Londynie. Duży (już nowoczesny). Rozłożysta mapa świata. - Na niej na czerono Polska "Od morza do morza" i jeszcze dwie koloie: Angola i Mozambik na pewno (tu pertraktacje co do "zakupu" u zbójów były przed wojną zaawansowane (nie pamiętam czy był tam i Madagaskar, , kraj nam mentalnie dosyć bliski, bo tam nasz rodak Maurycy Beniowski, uciekinier z rosyjskiej zsyłki na Kamczatkę był kiedyś królem. Niestety znaczka szczególnie strzeżonego nie ustrzegłem.
A najważniejsze na nim dużymi literami było: "O co walczymy"

Do dziś pamiętam, że nie ma walki, gdy nie ma jasnego celu.
!!!!!!
O co walczymy. Gdzie nasza konieczność.
To nie jakaś wspólnota narzucana siłą czy odgórną zdolnością krzywdzenia, nie pawem czy inną zbrodnią, a tym co prożyciowe...
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
login:
hasło:
 
załóż konto, załóż bloga!
Więcej funkcji, w tym ocenianie i komentowanie artykułów.
odzyskaj hasło